Teatr Karola

http://teatrkarola.pl/ 

teatrkarolalogo 

http://www.facebook.com/teatrkarola

 

Teatr Karola jest młodzieżowym teatrem religijnym działającym 
przy Centrum Edukacyjnym im. Św. Jana Pawła II w Gliwicach. 
Nawiązuje do spuścizny Teatru Rapsodycznego, 
pragnie troszczyć się o Słowo w wymiarze estetycznym i etycznym. 
Trwa w Prawdzie, ukazuje Dobro i prowadzi do Miłości 
zgodnie z nauczaniem Jana Pawła II. 
W swoim dorobku ma pracę z tekstami Jana Dobraczyńskiego, 
Mieczysława Malińskiego oraz oczywiście Karola Wojtyły.

 

Kontakt:

Maciej Omylak:

Agata Wieczorek:

 

 

Teatr Karola

– już sama nazwa teatru wskazuje na tak wiele…

To przecież teatr Karola Wojtyły, naszego rodaka, naszego papieża. Ale nade wszystko to teatr wspaniałego człowieka – człowieka, którego życie było tak wyjątkowe, a zarazem tak proste.

Jest więc oczywiste, że musi to być teatr wartości, teatr, który przemienia ludzkie serca, który trwa w Prawdzie, ukazuje Dobro i prowadzi do Miłości. Ta Miłość zapomina o sobie i gotowa jest do wspaniałomyślnego dawania. Dzięki Niej człowiek wzrasta w łasce Bożej.

Ważne jest, że Teatr Karola został pobłogosławiony przez Księdza Biskupa Gerarda Kusza. Nastąpiło to 4 grudnia 2009 roku. Aktorzy otrzymali drobne upominki, 
na których Ksiądz Biskup napisał
„Z serca błogosławię na trud życia w prawdzie i miłości”. 
Wtedy tak na dobre rozpoczęła się wspólna droga grupy przyjaciół
 
– droga ku wartościom wskazywanym przez Karola Wojtyłę – Jana Pawła II.

Istotne dla Teatru Karola jest też inne wydarzenie. Otóż prowadzący go, Agata Wieczorek i Maciek Omylak,  zawierzyli ów teatr Janowi Pawłowi II, wypowiadając w Rzymie, w grotach watykańskich, przy Jego grobie –Totus Tuus. 
Przecież Maryja była w życiu Papieża najważniejsza, a on mówił 
Totus Tuus codziennie, świadomie, we wszystkim.

Codzienny śpiew Godzinek, codzienny różaniec, szkaplerz na szyi… Każdą zapisywaną kartkę papieru rozpoczynał od nakreślenia w górnym rogu swego maryjnego Credo – „Totus Tuus”. Każdemu napotkanemu człowiekowi wkładał różaniec do ręki…
Jak więc na początku drogi nie oddać Teatru w ręce Mamy, jak nie powtórzyć maryjnego Credo Jana Pawła II?

Warto też nadmienić, że Teatr Karola pragnie nawiązywać do spuścizny, jaka pozostała po Teatrze Rapsodycznym, stworzonym przez Mieczysława Kotlarczyka i… między innymi Karola Wojtyłę.
Ma to więc być teatr sztuki żywego słowa, słowa, które tchnie magią, które zmieni, otworzy serce, ukaże piękny świat wartości.

Dla aktorów tego teatru ważna jest przyjaźń w zespole, chęć niesienia pomocy, wspierania, przeżywania wspólnie radości. Pragną oni troszczyć się o Słowo w wymiarze estetycznym i etycznym. Pragną odchodzić od lansowanych wyścigów po sukces. Przecież każde słowo może być prawdziwe, może nabierać wyrazu, barw, ruchu i życia. A doskonałym mówcą i artystą może być tylko doskonały człowiek. 
Dlatego Teatr Karola – teatr wartości – chce szerzyć owo słowo, by jego członkowie
 
wciąż przekazywali to, co dobre i piękne.
Chce „odczarowywać” wartości poprzez zbliżenie się i dążenie do prawdy i prostoty.

Będzie z pewnością próbował odżegnywać się od zgrywania i udawania, afektacji, egzaltacji, blagi i kłamstwa!

Oby tak się stało. Oby Słowo stawało się coraz bardziej wartością aktualną, współczesną, oby stawało przed widzami jak żywe.

Oby wreszcie wypełniało serca aktorów. 
Bo przecież:

„Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.” (J 1, 1-3)